Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 1 Głosów - 1 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
dowcipy - niekoniecznie mądre %-)
Autor Wiadomość
Mały Offline
Często na forum
***

Ilość postów: 158
Dołączył: 06-2007
Post: #1
Cool dowcipy - niekoniecznie mądre %-)
Wrzucajcie tu wszystko co was śmieszy - linki, kawały itp.

CO robia Kaczyńscy na korcie tenisowym?
- Graja w siatkówke


Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, mój mąż nie wykazuje żadnej aktywności w łóżku i chyba w ogóle na niego już nie działam...!
- Dobrze, przepisze pani takie kropelki, proszę je dawkować mężowi po trzy krople do każdego posiłku to na pewno poskutkuje.
Babka przychodzi do domu, wskakuje do wanny, potem przygotowuje obiad.
Będą pierogi. Babka se myśli "E, tam trzy krople, wleje od razu cala flaszeczkę, będzie zabawa aż milo!".
Przychodzi do domu mąż, pierogi lądują na stole, a babka znów do łazienki i przebiera się w seksowne ciuszki.
Nagle słyszy wrzask męża:
- STARA, CHONO TU !!!
Żona odkrzykuje "Już, momencik!", zaczyna poprawiać fryzurę. Za chwile znowu słychać męża:
- STARA, no chodźże tu szybko !!!
Żona znów "Jeszcze chwileczka!!!" - już cala w "skowronkach".
Znowu stary krzyczy:
- STARA, chodź, bo nie mogę!!!
Żona wyskakuje w te pędy z łazienki, wpada do pokoju... Mąż siedzi przy stole i trzyma się za brzuch ze śmiechu:
- Ty, stara, patrz - pierogi się ******lą !!!


Mąż z żoną leżeli wieczorem w łóżku. Mężowi zachciało się pić, a że leżał od ściany, zaczyna powoli przechodzić przez żonę. Ta sądząc, że mąż ma ochotę na seks, mówi:
- Zaczekaj, mały jeszcze nie śpi.
Po trzech minutach mąż ponownie próbuje przejść przez żonę, bo nadal męczy go pragnienie.
- Mówiłam ci: zaczekaj, bo mały jeszcze nie śpi.
Mąż wytrzymuje jeszcze chwilę, a potem wstaje delikatnie, żeby nie przeszkadzać żonie i nie budzić dziecka. Idzie do kuchni, odkręca kran i stwierdza, że nie leci woda. Sprawdza w czajniku - wody też nie ma. W końcu wyciąga z lodówki szampana. Żona słysząc huk otwieranego szampana, woła:
- Co ty tam robisz?!
Na to dziecko:
- Nie chciałaś mu dać d..y, to się zastrzelił!




W samolocie stewardessa do Taliba:
- Może drinka?
- Nie, dziękuję, za chwilę będę prowadził.
13-11-2007 14:08
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Mały Offline
Często na forum
***

Ilość postów: 158
Dołączył: 06-2007
Post: #2
RE: dowcipy - niekoniecznie mądre %-)
Jak za ostry, to niech modzi skasują... ;-)

Henryk ma 95 lat i mieszka w domu starców.Każdego wieczoru, po kolacji Henryk wychodził do ogrodu, siadał na swoim ulubionym fotelu i wspominał swoje życie.
>Pewnego wieczoru, 87.letnia Stefania spotkała go w ogrodzie.
>Przysiadła się i zaczęli rozmawiać. Po krótkiej konwersacji Henryk zwraca się do Stefanii z pytaniem:
. Wiesz o czym już całkiem zapomniałem?
. O czym?
. O seksie.
. Ty stary pierniku! Nie stanałby ci nawet gdybys miał przyłożony pistolet do głowy!
. Wiem ale było by miło gdyby ktoś potrzymał go chociaż w ręce. I Stefania zgodziła się.
Rozpięła Henrykowi rozporek i wzięła jego pomarszczonego ****a do ręki.
Od tego czas co wieczór spotykali się w ogrodzie.
Jednak pewnego dnia Stefania nie zastała Henryka w umówionym miejscu.
>Zaniepokojona (wszak w tym wieku o wypadek łatwo) poczęła go szukać.
Znalazła Henryka w najdalszym kacie ogrodu a jego ****a trzymała w ręku 89.letnia Zofia.
>Stefania nie wytrzymała i krzyknęła ze łzami w oczach:
. Ty rozpustniku! Co takiego ma ta lafirynda czego ja nie mam?!
. Parkinsona...
16-11-2007 19:07
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Mały Offline
Często na forum
***

Ilość postów: 158
Dołączył: 06-2007
Post: #3
RE: dowcipy - niekoniecznie mądre %-)
Wywiad z Lepperem:
Reporterka: Czy nie sądzi Pan, panie przewodniczący, że obserwowana w ostatnich latach nasilona emigracja zarobkowa ludzi wykształconych osłabia potencjał intelektualny naszego rynku pracy, tym samym skazując nas na odpływ inwestycji bezpośrednich?
Endrju: Co?


Chcemy waszego dobra - powiedział premier Kaczyński do Polaków.
- Zaniepokojeni Polacy zaczęli więc ukrywać swoje dobra w bezpiecznych miejscach.


Przychodzi baba do lekaża: -Panie doktorze boli mnie głowa ,chyba mam migrenę. Lekaż ją zbadał i powiedział: -Proszę pani migrenę miała królowa Jadwiga,a panią tylko łeb napier****

Osoby rodzaju żeńskiego dzielą się na:
- dziewczyny
- kobiety
- staruszki.
Dziewczyny dzielą się na:
- już dziewczyny
- jeszcze dziewczyny
- dziewczyny z dzieckiem.
Kobiety dzielą się na:
- damy
- nie damy
- damy ale nie wam.
Staruszki się nie dzielą. Się rozkładają...
27-11-2007 15:19
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Mały Offline
Często na forum
***

Ilość postów: 158
Dołączył: 06-2007
Post: #4
RE: dowcipy - niekoniecznie mądre %-)
Przychodzi facet do pubu, kładzie 100 złotych na barze i mówi do barmana:
- Nalej mi, bo zaraz padnę! Dowiedziałem się dzisiaj, że mój ojciec jest
gejem.
Za dwa tygodnie ten sam facet przychodzi, kładzie forsę i mówi:
- Nalej, bo zaraz padnę! Dowiedziałem się, że mój brat jest gejem.
Po tygodniu facet znów przychodzi i bez słowa kładzie 100 złotych na blacie.
- Czy jest ktoś w twojej rodzinie, kto sypia z kobietami? - pyta go barman.
- Tak, moja żona. Właśnie się o tym dowiedziałem...

Skad pan jest?
-Z Czarnobyla.
-Dokumenty poprosze.
-A ogon nie wystarczy?


Na ławeczce w parku siedzi facet i kobieta. Obydwoje tak około 40. Ona czyta książkę. on rozgląda się ciekawie dookoła. W pewnym momencie rozlega się krzyk kobiety :
- Ratunku, policjaaaa.
Jak spod ziemi wyrasta patrol Straży Miejskiej.
- Co się stało ? - Ten facet chciał mnie zgwałcić. Aresztujcie zboczeńca. - Co pan ma na swoją obronę ? - strażnik zwraca się do mężczyzny
- Paa-panie właa-adzo.To-o nie-nie-eporozumie-e-enie. Siedzi-i-my tu-tutaj ra-ra-razem, a-a na ale-e-ejce spa-a-ace-erują go-gołębie. To-o ja mó-mó-mówię "Mo-mo-może my-y by-by-byśmy ta-a-ak ja-a-ak o-o-one". Ty-tylko, że za-za-za-nim skoń-skończyłe-e-em mó-mó-mówić. to-o-o ku-ku-ku*wa sy-y-ytuacja-a u go-go-łębi sie-ę-ę ra-ra-radyka-a-alnie zmie- zmie-zmieniła.


Mezowi zaginela zona. Kamien w wode! On szaleje,wydzwania na
policje, pogotowie, szuka po szpitalach, dreczy rodzine i znajomych - NIC!
Po dwch dniach usilnych poszukiwan wpada do domu i... slyszy jakis halas w kuchni.
Zaglada i widzi, ze zona krzata sie przygotowujac mnstwo kanapek...
- Kochanie, ja od zmyslw odchodze, co sie stalo,
gdzie bylas, pl miasta Cie szuka!
- Ach, skarbie, nie uwierzysz, co mi sie przytrafilo:
porwalo mnie paru facetw, zawiozlo "na chate", a tam
przymusili do seksu: orgie, seks w pojedynke,
dwjkami, trjkami, grupowy, pozycje takie,
siakie, z przodu, z tylu, afrodyzjaki, gadzety, no mwie ci - koszmar!
I takprzez caly tydzien!
- Zaraz, zaraz, skarbie, jaki tydzien?
Przeciez nie bylo cie dwa dni?
- No tak, ale ja tylko wpadlam na chwile po kanapki


Głuchoniemy wchodzi do apteki kupić prezerwatywy. Nie może się porozumieć z aptekarzem, a nie widzi kondomów na wierzchu. Sfrustrowany rozpina portki, kładzie swojego penisa na ladzie i obok kładzie 20 zł.
Aptekarz rozpina portki i robi to samo. Potem chowa wszystkie pieniądze. Doprowadzony do rozpaczy głuchoniemy zaczyna wymyślać aptekarza w języku migowym.
- Słuchaj - mówi aptekarz - Jeśli nie możesz sobie pozwolić, to się nie zakładaj


Przychodzi koleś do Mc Donalda i zamawia zestaw.
- Czy chce Pan powiekszone frytki? - pyta sprzedawczyni.
- Powiekszone frytki?! To mozna tak?
- Oczywiscie - odpowiada z politowaniem babeczka.
- Rewelacja, to ja poprosze te powiekszone frytki.
Po chwili koleś dostaje zestaw z frytkami. Podnosi jedna z nich, oglada pod swiatlo badawczym wzrokiem i oznajmia z kamienną twarzą:
- Przepraszam ja zamawialem powiekszone frytki...
- No tak, to sa powiekszone...
- Nie, ta frytka jest normalna...
- No tak, bo powiekszone, to chodzi o to, ze one nie sa wieksze, tylko ma Pan ich wiecej...
- Prosze Pani, czy jakby chciala sobie Pani cycki powiekszyc, to by sobie Pani dorobila trzeciego?
12-12-2007 19:03
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Mały Offline
Często na forum
***

Ilość postów: 158
Dołączył: 06-2007
Post: #5
RE: dowcipy - niekoniecznie mądre %-)
Pamiętaj! Nigdy nie dyskutuj z dziećmi. Są cwane, przebiegłe i zagną Cię bez trudu.
Nie wierzysz? Oto dowód:

Mała dziewczynka rozmawiała z nauczycielem o wielorybach. Nauczyciel twierdził, że jest fizyczną niemożliwością, by wieloryb mógł połknąć człowieka. Pomimo, że jest taki wielki, jego gardło jest zbyt wąskie. Dziewczynka upierała się, że przecież Jonasz został połknięty przez wieloryba. Zirytowany nauczyciel powtórzył, że to fizycznie niemożliwe.
Dziewczynka powiedziała:
- Gdy będę w niebie zapytam o to Jonasza.
Nauczyciel spytał:
- A jeśli Jonasz poszedł do piekła?
Odpowiedziała:
- Wtedy pan go zapyta.

***
Przedszkolanka przechadzała się po sali obserwując rysujące dzieci. Od czasu do czasu zaglądała, jak idzie praca. Podeszła do dziewczynki, która w skupieniu coś rysowała. Przedszkolanka spytała ją, co rysuje.
Dziecko odpowiedziało:
- Rysuję Boga.
Zaskoczona nauczycielka po chwili odpowiedziała:
- Ale przecież nikt nie wie, jak Bóg wygląda.
Nie przerywając rysowania dziewczynka odpowiedziała:
- Za chwilę będą wiedzieli.

***
Na lekcji religii nauczyciel omawia z 5 i 6-latkami 10 Przykazań. Właśnie omówili przykazanie o szanowaniu rodziców i nauczyciel spytał:
- A czy jest jakieś przykazanie, które mówi o tym, jak traktować braci i siostry?
Mały chłopiec (najstarszy z rodzeństwa) odpowiedział:
- Nie zabijaj.

***
Siedmiolatka powiedziała rodzicom, że Billy Brown pocałował ją dziś w obecności całej klasy.
- Jak to się mogło stać? - zdziwiła się matka.
- To nie było proste - przyznała młoda dama - ale trzy koleżanki pomogły mi go złapać i przytrzymać.

***
Do szkoły zaproszono fotografa i nauczyciel namawia dzieci, by każde kupiło odbitkę zdjęcia grupowego.
- Pomyślcie tylko, gdy już będziecie dorosłe, popatrzycie na fotografię i powiecie: "To Jennifer, teraz jest prawnikiem" albo "To jest Michael. Teraz jest lekarzem."
Na to cienki głosik z tyłu sali:
- A to jest nauczyciel. Teraz już nie żyje.

***
Aby lepiej objaśnić problem klasie, nauczyciel posłużył się przykładem:
- Gdybym stanął na głowie, krew, jak wiecie, spłynęłaby do niej, i zrobiłbym się czerwony na twarzy.
- Tak - odpowiada klasa.
- Więc dlaczego, gdy stoję w pozycji normalnej, krew nie spływa z głowy do stóp?
Jeden z uczniów odpowiedział:
- Ponieważ pana stopy nie są puste.

***
Pewnego dnia mała dziewczynka przyglądała się, jak jej matka zmywa naczynia. Nagle zauważyła kontrastujące z brązowymi włosami matki siwe pasma. Spytała zatem:
- Mamo, dlaczego niektóre pasma Twoich włosów są siwe?
Matka odpowiedziała:
- Za każdym razem gdy mnie zdenerwujesz lub doprowadzisz do płaczu niektóre moje włosy stają się siwe.
Dziewczynka przemyślała chwilę tę rewelację i odrzekła:
- Musiałaś nieźle wkurzyć babcię.


I coś ku przestrodze dla niedorobionych rodziców:

Pewna pani postawiła sobie za cel, że odpowie na wszystkie pytania swojego małego dzieciaka (jest taki wiek, że zadają ich dużo), nie dała jednak rady chociaż się bardzo starała i przylała dzieciakowi. Jak brzmiało pytanie po którym malec dostał lanie?
"Mamusiu, dlaczego mamusia gryzie syfon?"

I pamiętaj! Z żywiołem się nie igra... Wink


Najpopularniejsza cola w różnych krajach:
Ameryka - Coca-cola
Kanada - Pepsi-cola
Rosja - Kola, przynieś wody ze studni

W raju spotykają się Newton, Pascal i Einstein. Trzej fizycy stwierdzili, że pobawią się w chowanego. Einstein zaczyna liczyć: 1, 2, 3, ...
Pascal i Newton zastanawiają się gdzie tu się schować. Pascal chowa się za jakąś chmurką. Newton bierze kredę i rysuje na ziemi kwadrat metr na metr, po czym staje w nim.
- ..., 99, 100. Szukam.
Einstein odwraca się i widzi za sobą Newtona.
- Ha! Mam cię!
- Nie, nie, nie - odpowiada Newton - Ja jestem jeden Newton na metr kwadrat, czyli Pascal!
28-12-2007 22:30
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Jacob Offline
Często na forum
***

Ilość postów: 117
Dołączył: 08-2007
Post: #6
RE: dowcipy - niekoniecznie mądre %-)
DLACZEGO FACECI SA TACY FAJNI ????

1. Ich dupsko nigdy nie jest czynnikiem decydującym podczas
rozmowy o pracę.
2. Ich orgazmy są zawsze prawdziwe. Zawsze!
3. Ich nazwisko zostaje.
4. Ich garaż jest zawsze cały.
5. Ich plany weselne troszczą się same o siebie.
6. Nigdy nie mają ochoty odwieźć przyjaciela od bzykanka.
7. Mechanicy samochodowi zawsze mówią im prawdę.
8. Gucio ich obchodzi, że ktoś zauważa ich nową fryzurę.
9. Gorący wosk nigdy nie wchodzi we włosy łonowe.
10. Ta sama robota... większa płaca.
11. Zmarszczki dodają charakteru.
12. Nie muszą opuszczać pokoju aby poprawić sobie krocze.
13. Suknia ślubna 2000 PLN; Wynajem smokingu 100 PLN.
14. Ludzie nigdy nie gapią się na ich klatkę piersiową podczas rozmowy.
15. Nowe buty nie tną, nie robią pęcherzy, nie deformują stóp.
16. Jeden nastrój, zawsze!
17. Rozmowy telefoniczne w 30 sekund.
18. Pięciodniowe wakacje wymagają tylko jednej walizki.
19. Sami otwierają słoiki.
20. Dostają fory za każdy przejaw troskliwości.
21. Bielizna kosztuje 5 PLN za trójpak.
22. Jeśli mają 34 lata i są samotni, nikt tego nie zauważa.
23. Mogą po cichu doznawać przyjemności z jazdy siedząc na miejscu
pasażera.
24. Trzy pary butów w zupełności wystarczą.
25. Mogą w ciszy oglądać piłkę nożną ze znajomymi przez wiele godzin ani
przez chwilę nie myśląc "Musi być na mnie zła."
26. Nie używają podpasek.
27. Jeśli inny facet przyjdzie na przyjęcie w takim samym ubraniu, mogą
zostać najlepszymi przyjaciółmi na wiele lat.
28. Nie muszą znać nazw więcej niż pięciu kolorów.
29. Nie muszą się zastanawiać, w którą stronę kręcić nakrętką czy też
śrubą.
30. Posiadają dar niezauważania zagnieceń na ubraniach.
31. Ta sama fryzura potrafi przetrwać latami, a nawet dekadami.
32. Ich brzuch zazwyczaj ukrywa duże biodra.
33. Jeden portfel, jedna para butów, jeden kolor przez wszystkie pory
roku.
34. Manicure robią przy pomocy scyzoryka.
35. Zakupy Świąteczne dla 25 członków rodziny robią 24 Grudnia, w kilka
minut.
36. Cały Świat jest dla facetów ubikacją.

Dziesięć rzeczy, które mężczyźni na pewno wiedzą na temat kobiet:
1.??
2.??
3.??
4.??
5.??
6.??
7.??
8.??
9.??
10. Mają piersi.


Coś żeby nasze koleżanki nie poczuły się obrażone.

Czym się różni mucha od męża?
- Mucha jest upierdliwa tylko latem.

Czym różni się facet od papieru toaletowego?
- Papier sie rozwija..

Kobieta modli się do Boga:
- Panie Boże, sam wiesz jak trudno jest żyć mądrej kobiecie.
- Proszę, spraw bym była głupsza...
- Na to Bóg:
- No, niestety kochana, mężczyzny to ja z Ciebie nie zrobię!

Mężczyzna 1/3 życia spędza na spaniu.
Pozostałą część poświęca na namawianie kobiet do przespania sie znim.

Dlaczego mężczyzni są wyżsi od kobiet?
- W naturze chwasty też są większe od kwiatów.

Dlaczego mężczyzni są jak ślimaki?
- Mają rogi, ślinią się i myślą, że dom należy do nich.

Dlaczego mózg mężczyzny jest cenniejszy niż mózg kobiety?
- Bo jest rzadkoscią...

Jakie sa trzy największe nieszczęścia dla mężczyzny?
- śmierć żony,
- utrata pracy,
- RYSA NA LAKIERZE!

Kiedy mężczyzna potrafi prosto stanąć?
- Kiedy piwo stoi na górnej półce.

Ilu mężczyzn potrzeba, aby zmienić rolkę papieru toaletowego?
- A kto to wie?
- Czy to kiedykolwiek się zdarzyło?

Dlaczego mężczyzni jeżdzą tak chętnie BMW?
- Bo to jedyne auto, którego nazwę mogą przeliterować.

Jaka jest różnica między mężczyzną a jogurtem?
- Jogurt ma kulturę!

Co wspólnego mają mężczyzni i chmury?
- Gdy znikają za horyzontem nastaje piękny dzień.

Jak poznać, że facet mial orgazm?
- Chrapie.

Czego domaga sie w procesie rozwodowym naprawdę okrutna żona?
- Pilota od telewizora.

Dlaczego facet jest jak zapalenie wyrostka robaczkowego?
- Powoduje dużo cierpień, a jak się go pozbedziesz, to okazuje się,że do
niczego nie byl potrzebny.

Mąż: A może dla odmiany szybki numerek?
- Ona: Odmiany od czego ....?

Co maja wspólnego: kobiece gusta, toaleta i łechtaczka?
- Mężczyzni zawsze trafiają obok.

Dlaczego mężatkom trudniej utrzymać dietę?
- Kobieta niezamężna wraca do domu, patrzy co jest w lodówce i idzie do łóżka.
- Mężatka wraca do domu, patrzy, co jest w łóżku i idzie do lodówki.

Co znaczy dla mężczyzny małżeństwo?
- Kosztowy sposób na darmowe pranie.

Dlaczego mężczyznom jest tak trudno utrzymać z kobietą kontakt wzrokowy?
- Cycki nie mają oczu.

Jakie słowa potrafią zepsuć kobiecie najlepszy seks?
- Kochanie! Wróciłem!

Dlaczego mężczyzna w łóżku jest jak mikrofalówka?
- 30 sekund i po wszystkim.

Które ze zdań skuteczniej odstraszy mężczyznę?
- Wynoś się albo zawołam policję!
- Kocham cię, chcę za ciebie wyjść i mieć z tobą dzieci.

Kiedy mężczyzna uważa, że kobieta myśli nielogicznie?
- Gdy myśli inaczej niż on.

Dlaczego mężczyźni są podobni do karaluchów?
- Kręci się po kuchni i cholernie trudno się ich pozbyć z domu.

Dlaczego do zapłodnienia jednego jaja potrzeba miliona plemników?
- A widziałaś kiedyś faceta, który pyta o drogę?

Co ma wspólnego kolejka elektryczna i piersi?
- Są przeznaczone dla dzieci, ale bawią się nimi faceci.

Skąd wiadomo, że chłopiec stał się mężczyzną?
- Kupuje droższe zabawki.

Jaką najinteligentniejszą rzecz może powiedzieć mężczyzna?
- Tak, kochanie.

Mąż: Gdybyś nauczyła się gotować, to obylibyśmy się bez kucharki. A
jeszcze
sprzątać, zwolnilibyśmy sprzątaczkę.
- Ona: Gdyby umiał mnie zaspokajać, nie potrzebowalibyśmy też ogrodnika.

Co znaczy, jeśli kobieta uważa się za równą mężczyźnie?
- Ma zaniżoną samoocenę.

Dlaczego mężczyzni mają takie duże dziurki w nosie?
- Zobacz, jakie mają grube palce!

Co zrobić, żeby mężczyzna był zawsze zadowolony w łóżku?
- Przenieść telewizor do sypialni.

Nagi mężczyzna stoi przed lustrem i podziwia swoją męskość:
- Dwa centymetry więcej i bylbym królem...
- Ona: - Dwa centymetry mniej i byłbyś królową...

Czy trudno bylo wyprodukować mówiącą Barbie?
- Nie, dużo trudniej jest zrobić słuchającego Kena.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-03-2008 19:52 przez Jacob.)
04-03-2008 09:52
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Zambidis Offline
Często na forum
***

Ilość postów: 115
Dołączył: 05-2009
Post: #7
RE: dowcipy - niekoniecznie mądre %-)
To i ja dodam kilka

Siedzi sobie grupka pijaczków. Jeden z nich prowadzi monolog:
- Wy to wszyscy jesteście idioci! Żadnych celów nie macie w życiu. Żadnych marzeń. Ja to mam marzenie! Wielkie marzenie! Po pierwsze: zarobić mnóstwo pieniędzy. Po drugie - kupić słonia...
Pauza. Pijaczek po chwili kontynuuje.
- Obszyć go futrem..
Kolejna dłuższa przerwa. Pijaczek chwilę pomyślał i kończy swoją ambitną wypowiedz:
- I zatłuc pałą jak mamuta!

Ojciec widzi syna wychodzącego z domu z wielką latarką w dłoni.
- Dokąd to?
- Na randkę - przyznaje się chłopak.
- Ha! Ja w twoim wieku nie potrzebowałem latarki na randkach.
- No tak. I sam popatrz na kogo trafiłeś...

Po dwudziestu latach małżeństwa para leży w łóżku i nagle żona czuje, że
mąż zaczyna ją pieścić, co już się bardzo dawno nie zdarzało. Prawie jak
łaskotki jego palce zaczęły od jej szyi , biegły w dół delikatnie wzdłuż
kręgosłupa do bioder. Potem pieścił jej ramiona i szyję, dotykał jej
piersi, by zatrzymać się powyżej podbrzusza....
Potem kontynuował, umieszczając swą dłoń po wewnętrznej stronie jej
lewego ramienia. Znów pieścił lewą stronę jej biustu i obsuwał dłoń
wzdłuż jej pośladków, uda i nogę, aż po kostkę. Kontynuował po
wewnętrznej stronie lewej nogi unosząc pieszczoty aż do najwyższego
punktu uda...
Och... W ten sam sposób delikatnymi ruchami dłoni pieścił jej prawą
stronę i gdy żona czuła się już rozpalona do ostatnich granic...
Nagle przestał !!!
Przekręcił się na plecy i zaczął oglądać telewizję.Żona ledwie łapiąc
oddech powiedziała słodkim szeptem:
- To było cudowne, dlaczego przestałeś?
- Znalazłem pilota ...
12-05-2009 10:36
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
DJ Gruby Offline
Już nie taki nowy :)
**

Ilość postów: 8
Dołączył: 02-2009
Post: #8
RE: dowcipy - niekoniecznie mądre %-)
Po czym poznac, ze nie jestes już studentem?
Teraz o 6 rano wstajesz, a nie kładziesz się spac.
W lodowce trzymasz wiecej jedzenia niz picia.
Nie zglaszasz sie juz do testow nowych lekow na ochotnika.
Znasz kazdego ze spiacych w twoim domu.
Nie dostajesz juz listow z pogrozkami z banku.
Nosisz ze soba parasol.
Siedmiodniowe popijawy sie juz nie zdarzaja.
Nie chodzisz do supermarketu ze wszystkimi przyjaciolmi.
W domu działa ogrzewanie.
Twoi przyjaciele zawieraja związki malzenskie i rozwodza sie,zamiast sie po prostu spotykac i rozstawac.
Zamiast 130 dni wakacji masz ich 26.
Dzinsy i pulower nie sa już eleganckim strojem.
Dzwonisz na policje, bo te cholerne dzieciaki z mieszkania obok nie chca sciszyc muzyki.
Wstajesz rano z lozka nawet, jesli pada.
Nie masz pojecia, o ktorej zamykaja najblizsza budke z hamburgerami.
Nie odkładasz niedojedzonej pizzy do lodowki na pozniej.
Nie spedzasz polowy dnia na strategicznym planowaniu trasy wieczornej eskapady po knajpach.
Nienawidzisz "cholernych studentow-pasozytów".
Nie potrafisz juz przekonac mieszkajacych z Toba do "picia az do rana".
Zawsze wiesz, gdzie jestes, gdy się budzisz.
Nie zdarzaja Ci się juz drzemki od południa do 18.
Ogien w kuchni nie jest juz powodem do dobrej zabawy.
Do apteki chodzisz po Panadol i cos na wrzody, a nie po prezerwatywy i testy ciazowe.
Sniadania jesz w porze sniadania.
Lista zakupow jest dluzsza niż zupka z kubka i szesciopak piwa.
Zamiast mowić "Juz nigdy tyle nie wypije" mowisz "Nie potrafie juz pic tyle, co kiedys".
Ponad 90% Twojego czasu spedzonego przed komputerem to zwykła praca.
Nie eksperymentujesz juz z zakazanymi substancjami.
Juz nie pijesz w domu przed wyjsciem do knajpy, zeby tam zaoszczedzic!
12-05-2009 20:54
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Zambidis Offline
Często na forum
***

Ilość postów: 115
Dołączył: 05-2009
Post: #9
RE: dowcipy - niekoniecznie mądre %-)
Czterech studentów miało miec egzamin ale jak to studenci dzien wczesniej zachlali i na egzamin sie spoznili. Ida wiec do profesora i mowia:
-Panie Profesorze wynikla taka sytuacja ze nam opona strzelila w samochodzie i dlatego sie spoznilismy, czy moglibysmy egzamin napisac jutro?
Profesor odrzekł:
-Tak, ale pod dwoma warunkami, po pierwsze kazdy pisze w osobnej sali, a po drugie dostaniecie o jedno pytanie wiecej ktore w 90% bedzie mialo wplyw na zaliczenie.
Studenci jako ze nie mieli wiele do stracenia zgodzili sie. Na nastepny dzien przychodza, kazdy siada w osobnej sali, pytania z przedmiotu byly dosc latwe wiec szybko sobie poradzili, patrza na ostatnie dodatkowe pytanie, a tam:
"Która opona strzelila?"
16-06-2009 08:47
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Zambidis Offline
Często na forum
***

Ilość postów: 115
Dołączył: 05-2009
Post: #10
RE: dowcipy - niekoniecznie mądre %-)
- Te, zając, chcesz zobaczyć helikopter?
- No pewnie!
- To zamknij oczy!
Zając zamknął oczy, niedźwiedź zakręcił mu uszy, puścił je, a zając FRRRRRRRR - poleciał, po czym z hukiem spadł w krzaki. Niedźwiedź tylko zarżał głośno i poszedł dalej.
Kilka dni później spotykają się znów. Zając mówi:
- Te, niedźwiedź, chcesz zobaczyć helikopter?
Na co niedźwiedź, macając swoje małe uszy:
- No, chcę...
- To zamknij oczy!
Niedźwiedź zamknął oczy, a zając jak go nie zdzieli ogromnym kijem przez łeb. Niedźwiedź padł, a zając uciekając krzyczy:
- No po co tak blisko łopat stajesz!?

Na lekcji matematyki Nauczycielka prosi Jasia do tablicy i mówi:
- Jasiu, narysuj proszę kółko
Jasiu niewiele myśląc wziął do ręki kredę i nabazgrał coś na tablicy.
Pani spojrzawszy w kierunku tablicy odrzekła :
- Jasiu wyszło ci jajko
Jasiu szybko speszony spojrzał na rozporek i pyta:
- gdzie?


Mąż wraca późno do domu. Żona już leży w łóżku, więc mąż szybko się rozbiera i przytula się do niej.
Żona:
- Nie zaczynaj dzisiaj. Boli mnie głowa.
- Zmówiłyście się dzisiaj, czy co, do jasnej cholery?

Szkoła, nauczycielka pyta klasie:
- Jeśli pięć ptaków siedzi na płocie i zestrzelimy jednego z nich, to
ile zostanie?
Do odpowiedzi rwie się Jasiu:
- Żaden, pani profesor, na dźwięk strzału wszystkie odlecą.
- Poprawna odpowiedź to cztery, Jasiu, ale podoba mi się twój tok
rozumowania...
- To teraz ja zadam pani pytanie - mówi Jasiu.
- Na ławce siedzą trzy kobiety. Każda z nich je loda. Pierwsza
delikatnie oblizuje gałkę, druga ssie go całymi ustami tworząc z loda
stożek, a trzecia odgryza jednym ruchem pół loda. Która z nich jest
mężatką?
Pani chwile się zastanawia i pewnym głosem odpowiada:
- Wydaje mi się, że ta, która ssie loda całymi ustami tworząc stożek.
- Poprawna odpowiedź brzmi: ta, która ma obrączkę na palcu, ale podoba mi się pani tok rozumowania...
13-10-2009 21:52
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Zambidis Offline
Często na forum
***

Ilość postów: 115
Dołączył: 05-2009
Post: #11
RE: dowcipy - niekoniecznie mądre %-)
Co prawda to nie kawał, ale poczytajcie te komentarze z allegro:
http://moto.allegro.pl/show_user.php?uid..._given_all
Leżę i kwiczę :-D
14-10-2009 12:49
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Zambidis Offline
Często na forum
***

Ilość postów: 115
Dołączył: 05-2009
Post: #12
RE: dowcipy - niekoniecznie mądre %-)
Student zdaje egzamin. Oczywiście nic nie umie. Załamany profesor pyta studenta:
- Czy wie pan kto to jest student?
- No nie - odpowiada egzaminowany.
- To ja panu powiem. To jest takie gówno pływające po jeziorze, które za wszelką cenę próbuje dotrzeć do wyspy zwanej magister.
- A czy pan profesor wie, kto to jest profesor??
- No nie.
- To ja panu powiem. To jest takie gówno, które jakoś ale z trudem dopłynęło do wyspy zwanej magister. Jeszcze z większym trudem, jakimś cudem pokonało drogę do wyspy zwanej profesor, a teraz robi fale, żeby inne gówna nie mogły dopłynąć.
22-10-2009 11:12
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Konrad Offline
Super Moderator
******

Ilość postów: 90
Dołączył: 10-2009
Post: #13
RE: dowcipy - niekoniecznie mądre %-)
Dodam i ja coś od siebie ;-)

Popis sprawności służb na Saharze. Udział biorą CIA, KGB i Mosad. Zadanie: w jak najszybszym czasie pojmać i doprowadzić do bazy wielbłąda. Pierwszy rusza Mosad, po sześciu godzinach poszukiwań wracają z wielbłądem. Następne CIA. Po czterech godzinach wracają z wielbłądem. Ostatnie rusza KGB. Po godzinie wracają ciągnąc na linie... słonia. Agenci Mosadu i CIA oponują mówiąc, ze zawody dotyczą wielbłądów. Słysząc to słoń bije się trąbą w piersi i mówi:
- Jak Boga kocham jestem wielbłąd

Do miasta przyjechał kowboj i wszedł do saloonu na drinka. Niestety, miejscowi mieli brzydki zwyczaj ograbiania przyjezdnych. Kiedy skończył swojego drinka, zauważył, że zniknął jego koń. Wrócił do baru, rzucił broń do góry, złapał ją nad głową bez patrzenia i strzelił w sufit:
- Który z was, popaprańców, ukradł mi konia? - krzyknął z zaskakującą siłą.
Nikt nie odpowiedział.
- Dobra, teraz zamówię kolejne piwo, i jeśli mój koń się nie pojawi z powrotem, zanim je skończę, będę musiał zrobić to, co zrobiłem w Teksasie! A nie chcę robić tego, co zrobiłem w Teksasie!!!
Kilku miejscowych poruszyło się niespokojnie. Kowboj, jak powiedział tak zrobił - zamówił kolejne piwo, wypił je, wyszedł przed lokal, a jego koń stał na postoju. Osiodłał go i zamierzał odjechać, kiedy na werandzie pojawił się barman i zapytał:
- Powiedz stary, zanim odjedziesz... Co się stało w Teksasie?
Kowboj odwrócił się i powiedział:
- Musiałem wracać pieszo.


Stewardesa dostała polecenie od kapitana, by w sposób dyplomatyczny i delikatny poinformowała pasażerów o tym, że samolot ma awarię i za kilka chwil się rozbije.
Stewardesa wychodzi do pasażerów i pyta:
- Czy wszyscy maja paszporty?
Pasażerowie z entuzjazmem odpowiadają:
- Taaak!
- W takim razie niech wszyscy je podniosą i zamachają nimi do mnie.
Pasażerowie podnoszą paszporty w górę i radośnie machają.
- A teraz wszyscy rolujemy paszporty nad głową, rolujemy... ciaśniutko, ciaśniutko...
Pasażerowie entuzjastycznie zwijają dokumenty, ciaśniutko.
- A teraz niech wszyscy wsadzą sobie je głęboko w d****, żeby zwłoki dało się łatwo zidentyfikować

Zaciekawiony profesor pyta studentów dlaczego nazywają swoją koleżankę "grypa"?
Studenci nie kwapią się z odpowiedzią, profesor jednak nalega.
Odzywa się jeden ze studentów;
- No bo wie pan... grypę miał każdy



Generał na apelu mówi do żołnierzy:
- Żołnierze! Wódka zabija!
Żołnierze na to:
- My się śmierci nie boimy!

Jadą w pociągu psycholog i Rosjanin. Nudno się zrobiło Rosjaninowi, więc zagaduje psychologa:
- Słuchaj, zabawimy się. Będziesz zgadywać moje myśli. Za każdą odgadniętą dam Ci sto dolców.
Psycholog trochę wystraszony:
- No, wiesz, nie jestem wróżką i nie umiem czytać w ludzkich myślach.
- E tam...
- Ok, więc wracasz zapewne z długiego wypoczynku. Do domu jedziesz?
- Zgadza się, masz tu sto dolców
- Miałeś tam pewnie jakąś laskę. Do żony, w sumie, to byś nie chciał wracać?!
- Zuch! Masz tu jeszcze sto!
- I pewnie byś ją zatłukł zaraz po przyjeździe?
- No, stary, wymiatasz! Masz tu 1000 dolców!
- A co tak dużo?
- A bo to już nie jest myśl, to jest idea.

Jak nazywać się teraz będzie Biały Dom?
Barak Obamy.
27-10-2009 19:48
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Mały Offline
Często na forum
***

Ilość postów: 158
Dołączył: 06-2007
Post: #14
RE: dowcipy - niekoniecznie mądre %-)
Barak Obamy mnie rozwalił :-D
27-10-2009 20:31
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Zambidis Offline
Często na forum
***

Ilość postów: 115
Dołączył: 05-2009
Post: #15
RE: dowcipy - niekoniecznie mądre %-)
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-10-2009 09:16 przez Zambidis.)
29-10-2009 09:15
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz 


Skocz do:


Kontakt | Ruczaj.info | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja bez grafiki | RSS